Popularne przedstawicielki amerykańskiego psychofolku – siostry Casady – dały poprawny, ale niezachwycający występ. Część widowni zgromadzonej na dziedzińcu Zamku Ujazdowskiego oczekiwała czegoś więcej.
Na początku Wu-Tang był nazywany klanem, potem zmienił się w rodzinę, następnie zaczął przypominać hiphopowe imperium. Dziś jego siła powoli słabnie. Ale i tak należy się z nią liczyć.
– Ten kapelusz nadal świetnie na mnie leży – uważa Harrison Ford, który niedawno stanął na planie czwartej części przygód Indiany Jonesa. 64-letni aktor ma szansę stać się jednym z najstarszych herosów ekranu.