Prywatny włoski przewoźnik Air One nie wykluczył, że ponownie zgłosi ofertę na zakup 49,9 procent akcji narodowego przewoźnika Alitalii. W ubiegłym tygodniu wszyscy oferenci wycofali się z przetargu. Air One, który do niedawna obsługiwał loty regionalne, zapowiadał, że podejmie taką decyzję, jeśli rząd złagodzi warunki przystąpienia do przetargu. Dziś decyzję w tej sprawie ma ogłosić na forum parlamentu minister gospodarki Tommaso Padoa-Schioppa. Po zapowiedziach Air One, akcje Alitalii wzrosły na mediolańskiej giełdzie o 4 procent, mimo że od początku roku straciły 30 procent swojej wartości. Pozostali potencjalni nabywcy akcji od włoskiego Skarbu Państwa to amerykański Texas Pacific Group i konsorcjum Air France-KLM, które posiada dwa procent udziałów w Alitalii. Negocjacje w sprawie prywatyzacji narodowego przewoźnika trwają od siedmiu miesięcy. Do takiego kroku zmusiła rząd fatalna sytuacja finansowa spółki, dodatkowo pogłębiana przez częste strajki pracowników. dpa/iar/to/dj
Brak wykwalifikowanej kadry budowlanej to zdaniem bankowców tylko jedna z barier dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Tymczasem popyt na mieszkania nie maleje. Związek Banków Polskich przygotowuje raport o finansowaniu nieruchomości. Jak powiedział prawnik związku, mecenas Jerzy Bańka problemem jest również brak planów zagospodarowania przestrzennego, duża uznaniowość w udzielaniu pozwoleń na budowę i wzrost cen materiałów budowlanych. Zdaniem mecenasa Bańki na rozwój rynku budowlanego negatywny wpływ ma także nieuregulowana do tej pory sytuacja prawna deweloperów. Obecnie na rynku pojawiła się grupa budujących, którzy zawierają umowy przed przeprowadzeniem jakichkolwiek prac budowlanych. "Konsumenci powinni w takich sytuacjach zachować dużą ostrozność" - radzi mecenas Bańka. Ministerstwo Budownictwa dopracowuje już ustawę regulującą relacje pomiędzy deweloperem a konsumentem. W pracach tych bierze udział także Związek Banków Polskich. iar Łukowska/kal
Eksperci radzą, by podejmując decyzję o zadłużeniu się w celu sfinansowania na przyklad zakupu mieszkania zwracać szczególną uwagę na ryzyko z tym związane. Według prezesa Związku Banków Polskich Krzysztofa Pietraszkiewicza wciąż występuje ryzyko po stronie kredytów w walutach obcych, które zawierają w sobie jednocześnie ryzyko stopy procentowej i kursu walutowego. Krzysztof Pietraszkiewicz zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach obserwujemy zbliżanie się naszych stóp procentowych do wysokości stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego.Jednak eliminowanie ryzyka kursowego zachęcałoby raczej do korzystania z kredytów w złotówkach - zaznaczył Pietraszkiewicz. Dodał jednak, że wraz ze zbliżaniem się do strefy Euro i ogłaszaniem pewnych terminów będziemy obserwować większą dynamikę w zadłużaniu się w walucie Euro. Ale to, według prezesa Związku Banków Polskich, nastąpi dopiero za kilka lat. iar Łukowska/magos
Ekolodzy chcą wejść w skład komitetu organizującego Euro 2012. W liście do premiera Jarosława Kaczyńskiego piszą o konieczności minimalizacji niekorzystnych skutków dla środowiska naturalnego, wynikających z przeprowadzenia tak wielkiej imprezy sportowej. Przekonują, że zaakceptowanie rad ekologów w przypadku Euro 2012 będzie korzystnie wpływać na postrzeganie Polski i Ukrainy w świecie. Potwierdzi też naszą wolę wypełnienia zobowiązań ekologicznych podjętych w Rio de Janeiro w 1992 roku. W opinii Wojciecha Szymalskiego z organizacji Zielone Mazowsze przede wszystkim - jak się wyraził - "trzeba wyjąć z szafy sejmowej" ustawę o transporcie publicznym. Na konferencji prasowej w Warszawie zauważył, że Polska chwali się planami budowy lotnisk i autostrad, gdy tymczasem kibice w większości wybiorą - bo tego dowodzi doświadczenie - transport publiczny. Trzeba więc - zdaniem Szymalskiego - wzmocnić koleje, które nie produkują spalin. Andrzej Kassenberg z Instytutu na Rzecz Ekorozwoju jest przekonany, że nawet tak rozbudowaną imprezę jak Euro 2012 można przeprowadzić bez zwiększania emisji dwutlenku węgla. Ekolodzy podkreślają, że od Igrzysk Olimpijskich w Sydney w 2000 roku, wszystkie wielkie imprezy sportowe miały też cele ekologiczne: W Sydney wybudowano wioskę olimpijską bez użycia PCV, a obsługę stadionu przejął całkowiecie transport publiczny. W 2006 roku w Niemczech podczas mistrzostw świata w piłce nożnej, co prawda transport publiczny sprostał zapotrzebowaniu jedynie w 50%, ale za to ograniczono odpady, zużycie energii elektrycznehj i wody o jedną piątą. Zminimalizowano i całkowicie zneutralizowano emisję gazów cieplarnianych. Planowane igrzyska w Londynie w 2012 roku jeszcze podniosą poprzeczkę: obiekty olimpijskie w 20% będą zbudowane z materiałów z odzysku. Ma być zaoszczędzone w 40% zużycie wody, a co piąty obiekt olimpijski ma być zasilany energią ze źródeł odnawialnych. kolodziejska/jędras