SygnalyDnia / Sygnały Dnia Pallotyn ks. Czesław Parzyszek o pielgrzymach
Wiceprowincjał zakonu pallottynów ksiądz Czesław Parzyszek powiedział, że jego zakon organizuje pielgrzymki, chcąc realizować swoje powołanie. Jest nim powszechne apostolstwo. Zakonnik podkreślił w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że pielgrzymka powinna być dobrze przygotowana i zorganizowana. Pallotyni dbają o wcześniejsze przygotowanie organizowanych wyjazdów. Współpracują z doświadczonymi kierowcami, a zaplanowana trasa nie jest później zmieniana. Zakonnicy dbają też o to, aby pielgrzymi nie musieli spać w autobusach i mieli odpowiednie wyżywienie. Ksiądz Parzyszek przyznał, że wierni, którzy pierwszy raz jadą na pielgrzymkę, chcą jak najwięcej zobaczyć za jak najmniejsze pieniądze. Gdy jednak jadą kolejny raz, wolą lepsze warunki i mniej napięty program. Ze statystyk wynika, że jedna piąta europejskich pielgrzymów to Polacy. Zakonnik podkreślił, że pielgrzymowanie ma przede wszystkim cel religijny. Pielgrzymkę podejmuje się w intencji spełnienia jakichś próśb lub na przykład jako pokutę. Ksiądz Parzyszek powiedział, że choć Boga można spotkać wszędzie, to spotkanie takie jest inne w miejscu naznaczonym Jego obecnością, takim jak sanktuarium. Podkreślił, że pielgrzymi nie modlą się do figur czy obrazów, ale do Boga i świętych.
Senator Platformy Obywatelskiej Jarosław Gowin uważa, że politycy nie powinni się wypowiadać na temat żałoby narodowej. Senator powiedział w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że prezydent postąpił słusznie, jadąc do Francji zaraz po katastrofie autobusu z polskimi pielgrzymami. Gowin uznał jednak za dziwną sytuację, w której rodziny ofiar katastrofy mają dostać po 100 tysięcy złotych, podczas gdy bliscy ofiar innych wypadków pozostają nieraz bez pomocy. Polityk PO powiedział, że nie chciałby tego komentować w czasie żałoby narodowej. Jarosław Gowin dodał, że ostatnie dni pokazały, iż Polacy nadal są wspólnotą. Wspólnotę tę rozbijają nieraz, jego zdaniem, politycy. "Wojna na górze", która zaczęła się po ostatnich wyborach, doprowadziła do głębokich podziałów w społeczeństwie. Senator PO wypowiedział się przeciwko zgłoszeniu wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu, dodając, że taki wniosek musiałby uzyskać poparcie Samoobrony, co byłoby niezrozumiałe dla wyborców Platformy Obywatelskiej. Gowin nie wykluczył zawarcia przez Platformę koalicji z LiD - em, choć przyznał, że byłoby to dla niego trudne. Jego zdaniem, Platforma powinna zdecydowanie odrzucić koalicję z Ligą i Samoobroną, ogłosić wymagania programowe i zawrzeć koalicję z tą partią, która będzie im bliższa. Senator dodał, że Prawo i Sprawiedliwość nie wykazuje woli kompromisu z Platformą, co stawia pod znakiem zapytania ewentualną koalicję. Senator PO wyraził opinię, że przeprosiny prezydenta przez ojca Tadeusza Rydzyka nie są aktem skruchy, ale wynikiem negocjacji politycznych. Dodał, że ojciec Rydzyk zdecydował się "postawić na starego konia", czyli na PiS. Zdaniem Gowina, część polskich biskupów podziela wizję świata ojca Rydzyka, a ci, którzy się z nią nie zgadzają, uważają, iż obecnie nie można podejmować działań przeciwko zakonnikowi. Polityk PO dodał, że ojciec Rydzyk wykorzystuje wiarę swoich słuchaczy w celach politycznych.
Eurodeputowany Ryszard Czarnecki ocenia, że Samoobrona traci swoje intelektualne skrzydło. Gość "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, który w ubiegłym tygodniu został wykluczony z ugrupowania Andrzeja Leppera, odniósł się w ten sposób do wczorajszego odejścia z partii posłów Waldemara Nowakowskiego i Mirosława Krajewskiego. Ryszard Czarnecki dodał, że sam nie ma zamiaru wracać do Samoobrony. Eurodeputowany uważa, że posłów Samoobrony w klubie trzyma nie tyle lojalność wobec Andrzeja Leppera, co sprawa weksli. Wyraził jednak nadzieję, że partia ta w całości pozostanie w koalicji rządowej. Czarnecki ocenia, że przedterminowe wybory parlamentarne wcale nie są nieuniknione, bo partie opozycyjne wcale się do nich nie spieszą. Nie będzie o nie zabiegał także LiS, czyli Liga Polskich Rodzin i Samoobrona - przekonywał gość "Sygnałów Dnia" dodając, że - jego zdaniem - także PiS nie wyklucza istnienia rządu większościowego.
Szef Obrony Cywilnej Kraju uważa, że jednym z najsłabszych punktów systemu ratownictwa w naszym kraju jest system łączności, który należy ujednolicić. Wiceszef MSWiA Paweł Soloch, gość "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, nie zgadza się jednak z zarzutem, że brak jest koordynacji pomiędzy konkretnymi służbami ratowniczymi. Paweł Soloch zapowiedział, że specjalny międzyresortowy zespół pracuje już nad udoskonaleniem systemu powiadamiania o wypadkach oraz łączności pomiędzy służbami. Chodzi między innymi o usprawnienie działania telefonu alarmowego 112. W praktyce oznaczałoby to, że po wykonaniu telefonu na ten numer połączylibyśmy się ze zintegrowanym stanowiskiem dysponowania jednostek ratunkowych, które jak najszybciej udzieliłyby nam pomocy.