Kradzież danych łatwo wykryć Aż 90 proc. informacji powstaje obecnie w postaci elektronicznej, z czego tylko 30 proc. zostanie... >>
Wiadome niusy
2007-09-30
SygnalyDnia / Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz z OSW o wyborach na Ukrainie
Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz uważa, że na Ukrainie istnieje ryzyko impasu powyborczego. Jutro u naszych wschodnich sąsiadów odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne. Według sondaży, do Rady Najwyższej mają szansę wejść co najmniej 3 ugrupowania: Partia Regionów, Blok Julii Tymoszenko i Blok Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona. Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz, która była gościem "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, powiedziała, że niewykluczone, iż ugrupowania nie będą mogły stworzyć rządu. Dodała jednak, że jest nadzieja, iż wyciągną wnioski z ostatnich konfliktów i porozumieją się w sprawach ogólnych. Jak podkreśliła Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz, główna oś porozumienia powinna dotyczyć zmian w ustawodawstwie Ukrainy. Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich przypomniała, że decyzja o wyborach zapadła na nielegalnych zasadach. Jak podkreśliła - to wynik wadliwej konstrukcji ukraińskiego prawa, pełnego luk i niespójności. Ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich zaznaczyła, że dla Polski nie jest ważne, jaka koalicja powstanie po wyborach. Ważne jest natomiast, by powstał układ, który zagwarantuje kluczowe zmiany ustawodawcze. W ocenie zastępcy dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich konflikt na Ukrainie sprowadza się do brutalnej walki o władzę, nie jest natomiast sporem o wizję państwa.
Artur Zawisza powiedział, że Liga Prawicy Rzeczypospolitej jest gotowa do współpracy zarówno z Prawem i Sprawiedliwością jak i Platformą Obywatelską. Podkreślił, że tylko przy obecności LPR w Sejmie jest szansa na stworzenie koalicji centrowo - prawicowej bez udziału postkomunistów. Gość "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia zapowiedział, że jego ugrupowanie w przyszłym parlamencie będzie domagało się zaprzestania finansowania partii z budżetu państwa. W opini Artura Zawiszy, taki sposób utrzymywania działalności politycznej daje zbyt dużą władzę liderom ugrupowań. Zamiast tego, Liga Prawicy Rzeczypospolitej proponuje wprowadzenie możliwości przekazywania 1 procenta podatku na wybraną partię, tak jak to się dzieje w przypadku organizacji pożytku publicznego. LPR chce ponadto wprowadzenia okręgów jednomandatowych, tak aby do Sejmu były wybierane konkretne osoby, a nie partyjne listy. Artur Zawisza powiedział, że właśnie zbyt duży wpływ partyjnego lidera na członków ugrupowania skłonił go do odejścia z Prawa i Sprawiedliwości. Liga Prawicy Rzeczypospolitej jest sojuszem Ligi Polskich Rodzin Romana Giertycha, Unii Polityki Realnej i Prawicy Rzeczypospolitej.
Szef MSWiA Władysław Stasiak zapowiada zdynamizowanie programu "Razem Bezpieczniej". Gość "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia podkreślił, że priorytetem jest skupienie się na zapewnieniu bezpieczeństwa zwykłych obywateli. Władysław Stasiak podkreślił, że w tym celu trzeba na nowo zorganizować służbę policyjną - potrzebna jest między innymi zmiana wizeruneku policjantów dzielnicowych, którzy muszą przestać być anonimowi dla mieszkańców. Minister Stasiak zapewnił, że środki, które rząd niedawno obiecał na podwyżki pensji w policji, nie stanowią dodatkowego obciążenia dla budżetu. Dodał, że policjanci od listopada dostaną minimalne podwyżki, a od następnego roku przewidziane są znaczące wzrosty uposażeń, które mogą wynieść kilkaset złotych. Szef MSWiA zapowiedział też, że resort przygotowuje reformę płac. Krok ten ma na celu między innymi zainteresowanie służbą w policji młodych ludzi oraz zapełnienie braków kadrowych. Władysław Stasiak przyznał, że obecnie brakuje aż 6 tysięcy policjantów.
Marek Jurek skrytykował obecny system partyjny w Polsce. Były marszałek Sejmu, który jest teraz jednym z przywódców Ligi Prawicy Rzeczypospolitej, powiedział w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że system ten jest chory i trzeba go zmienić. Marek Jurek wyjaśnił, że w obecnym systemie partie polityczne nie organizują, ale kontrolują opinię społeczną. Obywatele nie mają też wpływu na to, kto konkretnie zostanie wybrany do Sejmu. Mogą głosować tylko na listy partyjne. Jurek opowiedział się za finansowaniem partii politycznych na tej samej zasadzie, co organizacje pozarządowe. Obywatele mogliby dobrowolnie przeznaczać na rzecz wybranej partii jeden procent ze swojego podatku. Jurek wyraził nadzieję, że zbliżające się wybory będą ostatnie w obecnym systemie. Były marszałek Sejmu podkreślił, że Polacy o poglądach konserwatywno - chrześcijańskich powinni mieć własną reprezentację polityczną. Jurek wyraził opinię, że żadna partia nie zdobędzie w wyborach samodzielnej większości w Sejmie. Dlatego bardzo ważne będzie utworzenie koalicji, która zajmie się najważniejszymi dla kraju sprawami, takimi jak miejsce Polski w Unii Europejskiej i polityka prorodzinna. Do utworzenia takiej koalicji będzie, zdaniem Jurka, niezbędna obecność w Sejmie partii konserwatywnej. Jurek uznał za słuszną swą decyzję o wyjściu z Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że jego ugrupowaniu udało się między innymi przeforsować w Sejmie wysokie ulgi podatkowe dla rodzin z dziećmi.
Niemcy-przedsiębiorcy wracają Niemieccy przedsiębiorcy, którzy w poszukiwaniu lepszych warunków przenieśli swoją produkcję za granicę, coraz częściej wracają...