Google w prasie Program pozwoli klientom Google AdWords na umieszczanie ogłoszeń... >>
Wiadome niusy
2007-10-01
PrzegladPrasy / "Dziennik" - Jak Krauze grał o życiowy kontrakt
Ryszard Krauze prowadził pokerową rozgrywkę, wchodząc na roponośne pola w Kazachstanie - pisze "Dziennik". W krytycznym momencie, gdy jego spółce Petrolinvest groziła realna utrata koncesji na poszukiwanie ropy, Krauze otrzymał wysoki kredyt, w wysokości 300 milionów złotych, z państwowych banków PKO BP i BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego) na kontynuowanie inwestycji. Cztery dni później władze Kazachstanu przywróciły mu zagrożone pozwolenie. Przypadek? - zastanawia się "Dziennik". W tym czasie bankiem PKO BP kierował Marek Głuchowski, współwłaściciel kancelarii prawnej, która obsługuje firmy Krauzego. Szefem BGK podczas udzielania kredytu był natomiast Ireneusz Fąfara, były wiceprezes ZUS, odpowiedzialny za komputeryzację tej instytucji, przeprowadzonej przez należącą do Krauzego firmę Prokom. Kiedy zbliżał się zaplanowany na 16 lipca debiut giełdowy Petrolinvestu, biznesmen obawiał się wszystkiego, co mogło zaszkodzić sukcesowi jego spółki na giełdzie - czytamy w "Dzienniku". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera mógłby wywołać gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o planowanej 6 lipca przez CBA akcji w ministerstwie rolnictwa. Więcej o sprawie - w "Dzienniku".
p "Rzeczpospolita" - Miasta dla Platformy Walkę o poselskie mandaty w dużych miastach wygrywają liderzy Platformy Obywatelskiej, wyprzedzając kandydatów PiS co najmniej o kilka, a najczęściej o kilkanaście procent. Tak wynika z sondażu GFK Polonia przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej". Gazeta przypomina, że w 2005 roku partie te w miastach osiągnęły remis. "Widać wyraźnie, że nastroje przesunęły się na korzyść PO, a PiS stracił elektorat" - mówi "Rzeczpospolitej" doktor Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najlepszy wynik PO osiąga we Wrocławiu. Na Bogdana Zdrojewskiego chce głosować aż 53 procent badanych, podczas gdy na Kazimierza Ujazdowskiego z PiS tylko 14 procent. Najbardziej wyrównana walka szykuje się w Gdańsku, gdzie lider PO Sławomir Nowak ma 6 procent przewagi nad Maciejem Płażyńskim z PiS. Słabo wypada Bogdan Lis z wynikiem 9 procent. Zdaniem doktora Jarosława Flisa takie wyniki mogą jednak szkodzić Platformie. Pokazują bowiem, że jest partią wielkomiejską, a to wpisuje się w strategię PiS przekonania wyborców, że PO to partia bogatych i zadowolonych - mówi politolog. Według niego walka liderów ma ograniczony wpływ na wynik wyborów, ale bardzo duży na pozycję tych polityków w partiach. Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/kl/MagM
Z danych GUS wynika, że stopa bezrobocia spadła poniżej 4 procent w aż czterech miastach: Sopocie, Warszawie, Poznaniu i Gdyni - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik podkreśla, że w wielu metropoliach mamy już tak zwane bezrobocie naturalne W Sopocie tylko 3 i pół procent aktywnych zawodowo nie mogło znaleźć pracy - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za sierpień. I to właśnie Sopot może się obecnie pochwalić najlepszą w Polsce sytuacją na rynku pracy. Także w Warszawie, Poznaniu i Gdyni stopa bezrobocia spadła już poniżej 4 procent. Ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych Michał Boni podkreślił w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że w wielkich miastach doszliśmy do stanu równowagi ekonomicznej, nie ma tam realnego bezrobocia. Zdaniem eksperta, bezrobocie na poziomie około 4 procent uznaje się za naturalne, inaczej mówiąc, nie pracują tylko ci, którzy naprawdę nie chcą. Taką sytuację właśnie obserwujemy w prawdziwych polskich metropoliach. Bardzo niski, poniżej 5 procent, jest też odsetek szukających pracy w Katowicach, Krakowie i Gdańsku. Szczegóły w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/kl/MagM
p "Gazeta Prawna" - Prąd podrożeje aż o 10 procent "Gazeta Prawna" pisze, że spółki górnicze, których największymi klientami są elektrownie i elektrociepłownie, w kontraktach na 2008 rok chcą nawet 15- procentowych podwyżek cen węgla. Według prognoz ekspertów efektem tego może być wzrost cen energii o 10, lub nawet 12 procent - podkreśla dziennik. Urząd Regulacji Energetyki ocenia, że jeśli dojdzie do uwolnienia cen energii, to w przyszłym roku ta sama energia z węgla może kosztować 140-150 złotych za 1 megawatogodzinę, czyli nawet blisko 20 procent drożej niż dzisiaj. Sprzedawcy energii, biorąc pod uwagę wzrost cen węgla, zwiększający deficyt uprawnień do emisji dwutlenku węgla i wzrost obowiązkowych zakupów energii ze źródeł odnawialnych, szacują, że w 2008 roku ceny energii wzrosną o minimum 10 procent, a są też prognozy wzrostu cen sięgające 12 procent. Więcej w "Gazecie Prawnej". "Gazeta Prawna"/kl/MagM
Indie - Unia Europejska - handel Od poniedziałku przebywać będzie w Indiach czterdziestoosobowa delegacja Unii Europejskiej. Celem przyjazdu brukselskich urzędników są...